Mam tu w koszyczku same smakołyki. ciastko z kruszonką złote rogaliki. i pączki, strucle, i miód na lekarstwo. Aby zdrowiutkie było to maleństwo. Szłam lasem ciemnym, drogą i bezdrożem. ufając wielce, że Bóg pomoże. Mama mnie posyła gdzie ludzie w potrzebie. Za to będę miała nagrodę w niebie. 4. Piosenka (melodia Put The Blame On Mame wersja instrumentalna na pianino): Gdy zaświeci gwiazda, świąteczna gwiazda, ciemna zapada noc. Niebo okryją światełka, zwiastują one-e cud, Wigilii cza-as, czas bożych łask, na smudze światła spływa tu. (Wjeżdżają sanie Mikołaja.) Mikołaju szybko wsiadaj na swój wóz. Scenariusz przedstawienia pt. "Królewna Śnieżka". ponieważ jej skóra była jak śnieg biała. Dziewczyna szczęśliwa była dopóki jej matka żyła. Nastał dla niej cierpienia czas. Macocha jej nie lubiła, bo urody zazdrościła. Wciąż jej dokuczała, plany okrutne obmyślała. I fitness wytrwale uprawiała. IV-VIII. Konopnicka na wesoło? Czemu nie! - scenariusz przedstawienia szkolnego. Scena I. Piotrek: - Przygotowałeś się do sprawdzianu z języka polskiego? Maciek: - Właśnie ślęczę nad książkami i nic nie wchodzi mi do głowy. Nie mogę zapamiętać życiorysu Konopnickiej, a te jej wiersze? (mówi z niechęcią), Kto je dzisiaj czyta? Niewielu nastolatków dostrzega korzyści z faktu, iż można posiadać swoje zasady postępowania. Działania zapobiegające alkoholizmowi powinny zmierzać do eliminowania z obyczajowości młodzieży zwyczaju picia alkoholu. Stąd moja propozycja na scenariusz przedstawienia o tematyce antyalkoholowej pt. “ Historia z morałem”. Historia Świetnie je żdżę na rowerze. Znakomicie muchy łapi ę, Wiem, gdzie Wisła jest na mapie. Jestem m ądra, jestem zgrabna, Wiotka, słodka i powabna. A w dodatku, daje słowo, Mam rodzin ę wyj ątkow ą: Moja mama taka t ęga, Moja siostra taka mała, A ja jestem samochwała! Ucze ń 16: Kochani nauczyciele, za te wszystkie bol ączki AAby. Scena IPiotrek:- Przygotowałeś się do sprawdzianu z języka polskiego?Maciek:- Właśnie ślęczę nad książkami i nic nie wchodzi mi do głowy. Nie mogę zapamiętać życiorysu Konopnickiej, a te jej wiersze?...(mówi z niechęcią), Kto je dzisiaj czyta?Piotrek:- Masz rację. (ogląda książkę z wierszami) I dlaczego ich tak dużo?Maciek:- No właśnie!Piotrek:- Słuchaj, zróbmy sobie przerwę.......może.... obejrzymy coś w telewizji!Maciek:- Dobry pomysł!Scena IIWłączają pilotem telewizor – zrobiony z kartonu; w wyciętym okienku powinny być widoczne głowy dzieci; pokazuje się obraz i prezenterka poruszająca tylko Podkręć głos, bo nic nie słyszę!Prezenterka:- Przedstawiam państwu mojego gościa pana Waldemara Oryginalnego, który jest reżyserem filmu „Konopnicka wciąż żywa”. (Akcentuje – żywa) Czy mógłby pan wyjaśnić telewidzom ten, przyzna pan, dość zagadkowy i dostojnie)- Maria Konopnicka to nasza wspaniała poetka. Wiele szkół, instytucji, ulic nosi jej imię. Naród wystawił jej wiele pomników. A ja chciałam pokazać w swoim filmie, że Konopnicka potrafi być bardzo współczesna, aktualna, ciągle Wobec tego przenieśmy się teraz na plan filmowy, by podpatrzeć, jak powstaje ten ciekawie zapowiadający się obraz.(Piotrek z Maćkiem schodzą ze sceny i siadają na widowni)Scena IIIPrezenterka i reżyser „opuszczają” okienko telewizora i zajmują miejsca na środku sceny. Zajmują miejsca P i Polska przywara to kłótliwość! Każdy chce postawić na swoim! Czy od czasów Konopnickiej coś się zmieniło? Nie sądzę.(Pojawia się dziewczyna z filmowym klapsem, głośno zapowiada tytuł i kolejność scen.)(KLAPS)-Na zasadzce, scena I, ujęcie 1(Inscenizacja wiersza; trzech chłopców wchodzi na scenę; jeden z lejkiem na głowie, drugi z kijem (pałką), trzeci z trąbką i z szabelką; na scenie narrator, potem grupka chłopców przebranych za Tatarów.)Narrator:Chłopcom zawsze bójka w się raz gdzieś w parowie:Janek z trąbką i z szabelką,Mały Kazik z pałką wielkąI – Zygmuntek wystrojonyW piękny hełm z lejka bić wroga?Kazik:Jak mu szkodzić?Zygmuntek:Sprawa tajna: nie wypadaZbytnio o niej się rozwodzić!Narrator:Lecz w tym była trudność cała,Której przyczyn nie tak, jak ich trójka stała,Wszyscy byli – sami żołnierze?... Co żołnierze!Niech żołnierzy licho bierze!Janek:Ja tam będę pułkownikiem,Nie ustąpię się przed nikiem!Kazik:A ja będę generałem,Bom najmniejszy w wojsku całem!Zygmuntek:Ja będę oficerem,Bom wykleił hełm papierem!Narrator:Ogień w oczach, płomień w twarzy, Nikt nie umknie i pół tu nagle się TatarzyPodkradają chyłkiem z mną wiara!Narrator:Janek naprzód! Dalej, hura!Narrator:Ale nikt nie idzie to? Czy ja podły ciura?Narrator:Myśli sobie jeden leciał na wysługi,Jak tam kto zawoła byle?Jestem sobie wódz i tyle!Zygmuntek:Co? Ty wodzem? Jeszcze czego!Co; ja miałbym słuchać ciebie?Sam potrafię, mój kolego,Feldmarszałkiem być w potrzebie!Narrator:Jeszcze sporów nie skończyli,Jeszcze wiodą kłótnię głupią,Gdy Tatarzy w jednej chwiliWpadli na nich i ... już łupią!Prezenterka: ( do reżysera)- Ma pan rację, podobnych scen w naszych czasach można znaleźć A młodzież? Czy młodość jest inna? Każdy młody chce się śmiać, bawić, hulać!(KLAPS)- Taniec, scena II, ujęcie 3(na scenie 4 pary taneczne ubrane w stroje ludowe; wszyscy razem głośno recytują wiersz; z boku ustawia się chór)Dalej raźno, dalej w koło,Dalej wszyscy wraz!Wszak wyskoczyć i zaśpiewaćUmie każdy z nas Graj nam, skrzypku, krakowiaka, A zaś potem kujawiakaI mazura graj!Jak się dobrze zapocimyTo polskiego się puścimy,Toż to będzie raj! Dalej raźno, dalej w koło,Dalej wszyscy wraz!Wszak wyskoczyć i zaśpiewaćUmie każdy z nas.(Pary wykonują układ taneczny, chór śpiewa krakowiaka „Dalej chłopcy, dalej żywo”) „Dalej chłopcy, dalej żywo”.Dalej chłopcy, dalej żywo,Otwiera się dla nas żniwo,Rzućwa pługi, rzućwa radło,Trza wojować, kiej tak baba gospodarzy,Niech pilnują roli starzy;My parobcy, zagrodniki,Rzućwa cepy, bierzwa pikiAlbośmy jacyś,Jeno chłopcy krakowiacy!Harda w nas dusza,Nie boim się Rusa, Prusa!Dość nas natyrgali,Bijwa Prusów i Moskali,Chwyćwa za obuszki,Pójdźwa wszyscy do Kościuszki!Dalej chłopcy, dalej żywo...Prezenterka:-Och! I pewnie miłość też taka sama!Reżyser:-Zgadła pani. Poetka swojej Ojczyźnie poświęciła tomy wierszy, szczególną wrażliwość wykazała na piękno przyrody.(KLAPS)-PIEŚŃ O DOMU, Scena III, ujęcie 5Kochasz ty dom, rodzinny dom,Co w letnią noc, skroś srebrnej mgły,Szumem swych lip wtórzy twym snom,A ciszą swą koi twe łzy?Kochasz ty dom, ten stary dach,Co prawi baśń o dawnych dniach,Omszałych wrót rodzinny próg,Co wita cię z cierniowych dróg?Kochasz ty dom, rzeźwiącą wońSkoszonych traw i płowych zbóż,Wilgotnych olch i dzikich róż,Co głogom kwiat wplatają w skroń?O, jeśli kochasz, jeśli chceszŻyć pod tym dachem, chleb jeść zbóżSercem ojczystych progów strzeż,Serce w ojczystych ścianach złóż!Prezenterka:- Panie reżyserze, kto się teraz pojawi na scenie?Reżyser:- Mój ulubiony bohater – Koszałek – Opałek – z baśni „O krasnoludkach i o sierotce Marysi”.(KLAPS)-„O krasnoludkach i o Sierotce Marysi”, scena VII, ujęcie 3(na scenę wbiegają krasnoludki wyk. układ choreograficzny – chór śpiewa)My jesteśmy krasnoludki!Hop sa sa, hop sa mamy tu malutkiHop sa hop sa wiedzą w całym lesieOj tak tak, oj tak tak,Jak nam świetnie tu żyje się,Oj tak, oj tak się nie sa sa, hop sa robimy to, co sa , hop sa na pracę czasu tak tak, oj tak jest nasz znak, to znak!Sierotka Marysia jako narrator:-Smutna i ciężka była droga biednego kronikarza. Już wiatr jesienny nad borem latał, liście z drzew rwał, z szumem je niósł i o ziemię ciskał. Pola pożółkły, poczerniały łąki, ostatni skowronek dawno już śpiewać przestał. Głodny i zziębnięty, byłby Koszałek – Opałek na nic zmarniał, gdyby nie owe gromadki pastuszków, które na polach, na rżyskach palą ognie i kartofle więc tylko pod lasem czy w szczerym polu siną smugę dymu i mały ogienek zobaczył, tam szedł, przy chruście siadał i pastuszków o kartofle prosił. Dawali mu je chętnie, bo im, jedząc, dziwy powiadał, a dzieci słuchały, otworzywszy – Opałek:- Ho! Ho!Sierotka Marysia:- – Opałek:- Nie w takich ja już drogach byłem! Raz, pamiętam, służyłem w wojsku – byłem adiutantem a król jegomość miał z całą armią kwaterę pod kominem u jednej baby. Aż tu wypadł nam marsz od pieca do samego proga. Posyła król mnie, jako adiutanta swego, pytać, czy wojsko maszerować może. Wychodzę spod komina, patrzę, baba przędzie. Kłaniam się grzecznie i pytam:„Czy może wojsko nasze maszerować przez izbę?:Wytrzeszczyła baba oczy, ale mówi:„Można”Takem zaraz skoczył do króla, król bębnić kazał, zrobił się ruch okrutny pod kominem, muzyka zagrała marsza i całe nasze wojsko przeszło prezentując broń przed babą. Kiedy opowiadała później o tym, to niktwierzyć nie Reta!Sierotka Marysia:- Mówią pastuszki, szerzej jeszcze otwierają gęby i wytrzeszczają oczy na Koszałka – Opałka. A ów głową kiwa i rzecze:Koszałek – Opałek:- Tak! Tak! Krasnoludki, choć małe, mocne są i dużo rzeczy Piękne historie ten kronikarz Koszałek – Opałek wszystko, co słyszał, widział, wiernie zapisywał w swojej kronice. Niektóre historie zmyślał, ale robił to tak pięknie, iż przy czytaniu tej księgi serca wszystkim Ach!Reżyser:- Zapraszam do obejrzenia następnej, ostatniej scenki.(KLAPS)- „Na jagody”, scena IX, ujęcie 4, „Dziewczynka z koszyczkiem”Chór:Spiesz się, spiesz, laleczkoBo nie mamy czasu!Idziem na jagodyDo boru, do lasu!Idziem na jagody Dla mamy, dla taty,Będzie nam pomagałTen wilczek kudłaty!Będzie nam pomagałTen dzięcioł, co puka,Co w boru robaczkówPo drzewinach szuka!A w boru, a w lesieSzumią wielkie sosny,Aż się głos ich niesieJako płacz żałosny!A w boru, a w lesieTam drwal siedzi staryI rąbie siekierąSosny na talary!Co którą zarąbie,To krzyk słychać drzewaI płacze bór cały,I jęczy, i śpiewa...Aż tu Baby JagiWyskoczą dwa koty,Na sośnie się onejHuśtają, niecnoty!I świecą im ślepieWśród mroku zielone...Niech Pan Bóg zachowaIść kiedy w tę stronę!...Boisz się, laleczko?Nie drżyj, moja miła!To – tylko – tak sobie,Taka bajka była!Śpiesz się, spiesz, dziecinoBo nie mamy czasu!Idziem na jagodyDo boru, do w telewizorze:- To był bardzo interesujący film. Jeszcze dzisiaj sięgnę po tomik wierszy Konopnickiej. Dziękuję za spotkanie. Moim i państwa gościem był Waldemar Oryginalny. Zapraszam teraz do obejrzenia (głos):- A kto ciebie, śliczna tęczo,Siedmiobarwny panie,Wymalował na tej chmurceJakby na atłasie?- Jak to co, farby Dekoral, to kolory, jakich potrzebujesz!Scena IV(Chłopcy wyłączają telewizor.)Piotrek:- Słuchaj, ta Konopnicka napisała całkiem niezłe No, masz rację. Wiesz, świetny był ten Koszałek – Opałek...Piotrek:- Mnie bardziej podobała się opowieść „Na zasadzce”(Odchodzą, rozmawiając o Konopnickiej) Humorystyczne przedstawienie na motywach baśni. Kopciuszek we współczesnych realiach - czyli coś, co na pewno rozśmieszy uczniów i dorosłych. Zabawne pomysły, dowcipne dialogi. Można wykorzystać na zakończenie roku szkolnego albo jako część artystyczną dowolnej uroczystości. Dekoracja dowolna, adekwatna do scenariusza. Stroje i rekwizyty to propozycja, można je zmienić według własnych pomysłów. Wstęp Narrator: Dawno, dawno temu… – a może wcale nie tak dawno? – żył na świecie szczęśliwy wdowiec. Pewnie zastanawiacie się, jak wdowiec może być szczęśliwy? Otóż wdowiec ten był szczęśliwy nie dlatego, że mu żona zmarła, ale dlatego, że na osłodę samotnego życia została mu córka. Prześliczna to była dziewczyna i złote serce miała. Kochała bardzo swego ojczulka i, wyobraźcie sobie, że z pewną wdową go „skumała”, w nadziei, że ojcu i sobie życie polepszy. Niestety, kobitka owa dwie paskudne córki miała i cały czas męża swego i pasierbicę do wszystkiego wykorzystywała. Pewnie już się domyślacie, że Kopciuszka mam na myśli. Pamiętacie, jak macocha całymi dniami wrzeszczała? Czasem nawet z playbacku: „Zrób to! Zrób tamto! Pracuj, dziewczyno! Rusz się, człowieku!”. Dziś zapraszamy na Kopciuszka XXI w. Scena I Pokój w domu Kopciuszka. Kopciuszek – Frania – wychodzi na scenę, ubrana współcześnie, ale skromnie – fartuszek, chusteczka lub opaska na głowie. Trzyma wiaderko, miotłę i szmatę. Sprząta, nucąc cicho melodię. Po chwili trochę zła, zdecydowanym tonem mówi… Frania: No i po co mi to było? Namówiłam ojca, żeby ożenił się z tą okropną babą i teraz mam – sprzątanie, pranie, gotowanie. Że też nikt mimo XXI w. nie wymyślił programu komputerowego do sprzątania! I czemu ten porządek nie robi się sam, tak samo jak bałagan? Macocha? Wielka bizneswoman. Jeździ od firmy do firmy, aerobik, basen solarium. Dla domu czasu za grosz nie poświęci. Nawet nie wiem,(...) Dostęp do pełnego scenariusza możesz uzyskać w ciągu minuty, za 9 zł. KRÓLEWNA ŚNIEŻKA I SIEDMIU KRASNOLUDKÓW – WERSJA 2013Narrator Zapraszam na przedstawienie pt:,, Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków”Zbieżność osób, nazwisk, oraz dobór utworów muzycznych jest oto bajka, stara bajka samograja, ale dla was daje słowo wymyśliłam ją na nowo, A jeśli jej nie znacie to dziś właśnie ją poznacie. A było to tak:Za górami, za lasami, za rzeczką żył dobry król ze swoją córeczką. (wychodzi Śniezka)Białą buzię dziewczynka miała i dlatego Śnieżka się nazywała. Dobre serduszko dziewczynka miała. Lubiła kwiaty, ptaki kochała. Na scenie pojawia się królowa, która podchodzi do czarodziejskiego lustra. Narrator Śnieżka swojej mamusi nie miała, A królowa- zła macocha jej nie swym magiczny lustrem stawała i pewna odpowiedzi takie pytanie wciąż zadawała:Królowa : Lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy w świecie?Lustro : Ty pani jesteś piękna jak gwiazda na niebieNie ma piękniejszej kobiety od Mijają lata, szumi las z wodą, a Śnieżka wszystkich zachwyca urodą:W tym czasie na scenę wbiega rozradowana Śnieżka, a z za kulis słychać:- Jaka ona piękna (słyszy to królowa)Królowa: Jaka ona piękna? Piękna jestem tylko ja ! Ha, ha, ha ...śmiejąc się, podchodzi do lustra i pyta;Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie ?Lustro: Ty królowo jesteś piękna, jak gwiazdy na niebie,lecz Śnieżka jest tysiąc razy piękniejsza od Ciebie!Królowa Więc to tak! Moja zemsta będzie okropna!Uroda Śnieżki długo nie potrwa!Wezwać myśliwego!Myśliwy: Tak Pani.....Królowa : Śnieżkę do lasu zaprowadź skrycie i tam skończ jej życie!Myśliwy: Ale....Królowa : Żadnego ale....Albo Śnieżka już nie żyje. Albo Ty dasz katu szyję!Myśliwy : Zrobię, jak każesz Pani. W rytm melodii idzie pochmurny Myśliwy, w ślad za nim tanecznym krokiem podąża Śnieżka Co chwilę dziewczynka zatrzymuje się,, zrywa kwiatki, wesoło nuci melodięŚnieżka : Jak tu pięknie, jak wesoło, a właściwie dlaczego przyszliśmy do lasu?Myśliwy przygotowuje strzelbę i mówi :Myśliwy: Zła królowa zabić mi Ciebie kazała. Ale.... nie, nie uczynię tego!Śnieżko nie zbliżaj się do zamku!Śnieżko, uciekaj od losu złego!Myśliwy oddala się, Śnieżka krąży po lesie zatroskana i popłakując, mówi:Śnieżka: Co ja teraz zrobię? Gdzie będę mieszkać? A to co ? Domek, jak z bajki. Ciekawe , kto tu może mieszkać?Mały stolik, siedem talerzy, a na nich smaczne jedzenie leży. Zjem trochę, bo głodna jestem. O, jakie małe łóżeczka, położę się na nich i trochę odpocznę Z oddali słychać piosenkę śpiewaną przez powracające z pracy krasnoludkiKrasnoludki (maszerują, śpiewają)Hej ho , hej ho , do domku by się szło, hej ho..... Piękniś: Ktoś tam jest, jakiś gość, naszą lampkę włączył Ktoś do domku nam się wkradłIdę pierwszy, jestem chwatPracuś: Czekaj bracie, czekaj chwacie, czyste buty wszyscy macie . Ja o czystość w domku dbam i porządki robię Ojej, kto to, cóż za gość, na mym łóżku leży panna tutaj śpi, ciszej bracia, skrzypią drzwiSmutuś: Dziwna sprawa, w lesie sama...Gdzie jej tatuś ,gdzie jej mama?Śpioszek: Patrzcie bracia budzi się, wszystko wnet wyjaśni Długą drogę pokonałam, przed złą królową uciekałam, Szłam Wjazdową, Wyścigową, Słowackiego i Chrobrego, a w Orońsku się zgubiłam no i do was tak trafiłamWszystkie krasnoludki: My jesteśmy krasnoludki, małe, miłe leśne ludkiW rządku tu się ustawimy i Śnieżce się Ja jestem Pracuś sprzątam, prasuje porządek w domu tym utrzymujeŁasuszek: Ja to Łasuszek, gdy za dużo zjem boli mnie brzuszekSmutuś: Ja jestem Smutuś – wciąż popłakuje, nic mego serca nie rozradujeŚmieszek: Cześć jestem Śmieszek, chcesz cię rozbawię, czas ze mną ci minie na ekstra Ja jestem Piękniś, na modzie się znam, z chęcią o twoje stroje Ja jestem Śpioszek, szybko usypiam, nawet gdy głośno gra Jestem najmniejszy, mały Paluszek, troszeczkę większy niż twój razem: Zostań Śnieżko razem z nami, my o ciebie tu Krasnoludki wysłuchały Śnieżki dziwnej opowieści i stwierdziły jednogłośnie, że to w głowie się nie mieści. Pozwoliły jej zamieszkać w leśnej chacie, pod warunkiem, że nie będzie już kebabów na kolację. Że im będzie robić rosół, żurek i kotlety. Na zmywanie też przystała – choć nie znosi go z krasnoludkami została, codziennie domek krasnali sprzątała i pyszną, zdrową zupkę im gotowała . Krasnale razem: Czyścioszka z ciebie, Śnieżko, największa na świecie. Dbać o czystość i zdrowie ty umiesz królowa znów chciała się upewnić, że nie ma na całym świecie nikogo piękniejszego od niej....W trakcie słów Narratora, Krasnale i Śnieżka układają się do snu. Z boku sceny pojawia się Królowa. Królowa (zwraca się do lustra): Lustereczko, powiedz przecie,kto jest najpiękniejszy w świecie?Lustro: Ty Królowo jesteś piękna , jak gwiazdy na niebie,Ale Śnieżka, która mieszka w domku krasnoludków - jest jeszcze piękniejsza od Ciebie!KrólowaTo ona żyje? Już ja się z nią rozprawię !!!!!Po chwili znów się pojawia z Księgą czarów w ręku i „odprawia” czaryNarrator : We wściekłość wpada zła królowa ,czarną księgę wyjmuje i zemstę dla Śnieżki odprawia, truciznę dolewa i....w miłą staruszkę się zamienia. Zła Królowa okrywa się chustą – przypomina staruszkęNarrator :Rano idzie do lasu, gdzie Śnieżka mieszka... Królowa krąży przed domkiem krasnoludków i czeka kiedy one pójdą do Krasnale zbierają się do pracyPiękniśNowy dzień się zaczyna. PracuśMusimy iść do Proszę drugie śniadanie: Od tego naukę zacznę, że danie musi być smaczne. Zdrowe także być musi, a jego wygląd niech kusi. Jadłospis urozmaicony – sukces razem:Dziękujemy serdecznie, te przekąski są bajeczne. Z chęcią wszystko zjemy i zdrowie mieć Śnieżko, tylko nie otwieraj nikomu !Śpioszek: Gdy macocha dowie się, że żyjesz , na pewno będzie chciała Cię zabićŚnieżka : Nie martwcie się o mnie. Skąd ona będzie wiedziała, że jestem u Was ?Krasnale biorą narzędzia. Wychodzą, radośnie machają Śnieżce na razem: Do zobaczenia Śnieżko! Krasnale (śpiewają): Hej ho, hej ho, do pracy by się drzewa wychodzi KrólowaKrólowa: Dzień dobry skarbeczku, daj mi łyk wody w Usiądź babuniu, odpocznij sobie, a ja wody przyniosę tobie...... Królowa: Dziękuję ci moje dziecko. Za twe dobre serduszko, dam ci smaczne, czerwone, nie umyte (Śnieżka gryzie kawałek jabłka i upada na ziemię.) (Królowa schodzi ze sceny, śmiejąc się szyderczo . :Królowa:Ha, Ha, Ha ! Teraz znów jestem najpiękniejsza! Tymczasem z pracy wracają krasnoludki . Idąc , raz po raz podskakują i wesoło śpiewają : Krasnoludki:Hej ho, hej ho, do Śnieżki by się szło, hej ho.......... Łasuszek: Już jesteśmy Śnieżko ,a kiszki marsza nam grają, obiadku się domagają!Śmieszek: Kto żyw nich tu szybko bieży, na podłodze Śnieżka leży! .Pracuś: Może jest biedaczka chora, trzeba wezwać tu doktora!Smutuś : z ziółek napar uwarzymy i biedaczkę ożywimy..Reanimacja – wszystkie krasnale w kolejności Krasnale do siebie przekazują: Śnieżka nie żyjeŚnieżka nie żyje Śnieżka nie żyje Śnieżka nie żyje Śnieżka nie żyjeŚnieżka nie żyje Maluszek : Śnieżka nie żyje, co my zrobimy ,moi bracia samiKto się będzie teraz opiekował nami? (płacze)Śpioszek: Kto mi do snu łóżeczko przygotuje?Pracuś: Kto nam posprząta i uprasuje?Łasuszek: Kto nam obiadek zdrowy ugotuje?Piękniś: Z kim się ciuchami dzisiaj wymienię?Smutuś: Kto mi do płaczu posłuży ramieniem?Śmieszek: Kto się z żartów moich będzie śmiał?Krasnale razem: Teraz smutno będzie nam!!!Pukanie do drzwiKsiążę:Dzień dobry .Jadę z dalekich stron. Moje konie muszą odpocząć. Czy mogę się u was zatrzymać? Krasnale razem:Wejdź królewiczu ,w krasnalów progi, Uratuj życie Śnieżki niebogi .Książe podchodzi do łóżkaKsiąże:To przecież jest Królewna Śnieżka co zamku królewskim mieszka. Wiele słyszałem o jej urodzie, o dobrym sercu- co dziś nie w modzie, i rzeczywiście jest niezwykle piękna .Królewno Śnieżko otwórz oczęta, podaj mi rękę, bądź ją można uratować? chcę ją chociaż pocałować..(całuje)Śmieszek; Żyje, ach żyje nasza królowa, cieszmy się bracia,Śnieżka jest zdrowa!! Krasnoludki (razem): Hurrra! Śnieżka żyje!(Padają sobie w ramiona. Krasnale cieszą się, podskakują, z radością ściskają się nawzajem)Narrator:A czy wiecie, co było dalej?Królowa, jak się dowiedziała, że Śnieżka żyje, wpadła w taką wściekłość, że aż stłukła swoje zaczarowane lustro. Zapłaciła za uczynki swe i zbrodnie i musiała spać na ziemi, więc jej było nie wygodnie. Do jedzenia dostawała obrzydliwe zupki w proszku, lecz bez wody, więc musiała zjadać obiad swój po książę, który Śnieżkę uratował, serce swoje jej darował,,zabrał na zamek ze sobą i uczynił królową. Dwa tygodnie się bawili urządzając różne bale, grał im przy tym świetny zespół, który zwał się WOW na podstawie bajki ,,Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków” oraz słuchowiska DE MONO i Anna Dereszowska. SCENARIUSZ „JASEŁEK” W WYKONANIU DZIECI 6 – LETNICH Przedszkole nr 17 im. J. Brzechwy w Rybniku WSTĘP W tyn szczególny wieczór Witomy Wos serdecznie. Rok za rokiem wartko mijo, Już za pasym zaś wilijo. Dzieciontko razym witać bydymy A teroz se jasełka obejrzymy. Niech Jezus maluśki Wom pobłogosławi I całe rodziny w zdrowiu zostawi. ♪ „ Cicha noc” – I zwrotka NARRATOR ( w tle melodia ♪ „Cicha noc”) Jest noc. Na łąkach śpią owce o obok czuwają pasterze. Dookoła ciemno i zupełnie cicho. Nagle pasterz dostrzegają przed sobą wielką jasność – to na niebie pojawia się anioł. ♪ „Anioł pasterzom mówił” – I zwrotka ANIOŁ Wstańcie pasterze! Nie bójcie się! Oto zwiastuję Wam radość wielką! Dziś bowiem narodził się Wam Zbawiciel. Pospieszcie do Betlejem, znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. ANIOŁY ♪ I „Dziecie nom się narodzieło w taki strasznyj biydzie ║ martwiom się pasterze ║ co to teroz bydzie. Ref. A Jezusek śpi spokojnie Przy Nim czuwo Matka Bosko ║ Józef Dziecie po głowisi ║ delikatnie głosko.” NARRATOR Pastuszkowie do drogi się szykują, Zwierzęta w szopie zamykają, Podarki pakują. W tę noc cudów, noc mroźną, Wiatr z północnej dmie strony Tylko światło księżyca Przez chmur pada zasłony Księżyc drogę oświetla Tym postacią co śpieszą Złożyć pokłon Dziecinie, Całej Świętej Rodzinie. Czy to gwiazdy w oddali na błękitnym tle? O tak, tych gwiazd 12 to Europy znak Dziś już każdy to wie Za Europą kraje dwa, W przyjaźni dłonie złączone. Idzie Polska i Francja W dłoniach flagi wzniesione. EUROPA Cześć Ci oddajemy o Jezu maleńki Te symbole niech będą słowami podzięki. Przychodzimy Cię prosić Byś w tych latach trudnych Błogosławił nam w poczynaniach I uchronił od kłótni. Wiara i nadzieja w sercach maluczkich gości Niech nie zabraknie u nich szczęścia i radości POLSKA Dziękujemy ci Panie za Twe hojne dary Za 25 lat posługi wielkiego Polaka – Ojca Świętego Za Jego mądre słowa i naszą miłość do Niego Chcemy być Ci wierni Czy to w dzień czy w noc Błogosław nam Polakom Daj nam siłę i moc. FRANCJA Bon jour! O Mon Dieu! My czcimy Cię również I kochamy twoją Matkę Notre Dame i w Lourdes też ♪ „Cicha noc” w jęz. francuskim – I zwrotka NARRATOR Z daleka za gwiazdą pastuszkowie idą By przywitać się w Betlejem z Jezusem Dzieciną PASTUSZKOWIE Witaj Jezu na tej ziemi położony w żłobie Przybyliśmy hołd ci złożyć , pokłonić się Tobie. Te skromne dary Ci składamy Bo bardzo cię Jezu maleńki kochamy. Radują się nasze serca, Że tu jesteś z nami, Więc w podarku przyjmij proszę koszyczek z jajkami A ode mnie masz maleńki ser i mleko w dzbanie żebyś nigdy nie był głodny nasz maleńki Panie ANIOŁY ♪ II „ Te pastuszki to przyniosły jajka syr i mlyko ║ otoczyli tych boroków ║ troskliwom opiekom. Ref. A Jezusek śpi spokojnie…” NARRATOR Kim są ci podróżni, dokąd śpieszą? Usłyszeli, że urodził się Syn Boga. Chcą Go zobaczyć i dać Mu wspaniałe prezenty. Bóg za przewodnika posłał im gwiazdę, Idą więc tam, gdzie ich prowadzi. ♪ „Mędrcy świata” – I zwrotka KRÓLOWIE Jezusa narodzonego wszyscy witajmy Jemu dary po kolędzie razem oddajmy KACPER Oddajmy za złoto wiarę Czyniąc wyznanie, Że to Bóg i człowiek prawy Leży na sianie MELCHIOR Oddajmy też kadzidło, w Panu nadzieję, Że go będziem widzieć Wszyscy razem w niebie BALTAZAR Oddajmy za mirrę miłość, Że Go serdecznie nad wszystko kochamy I kochać będziemy wiecznie MARYJA ♪ „ Lulajże piękniuchny mój aniołeczku, lulajże wdzięczniuchny świata kwiateczku. Ref. Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj, A Ty Go Matulu w płaczu utulaj.” }śpiewają wszystkie dzieci NARRATOR Gdzieś w oddali słychać śmiechy To idą dzieci z przedszkola Brzechwy DZIECI (idą i śpiewają) ♪ „A, a, a, alleluja ho, ho, ho, hosanna mój Pan kocha mnie Jego radość jest w sercu mym” DZIECI Cieszymy się z tego, że powitać Cię możemy, Naszą radością ze wszystkimi podzielić się chcemy By wesoło Ci było Jezu, Józefowi i Maryi W darze wierszyk składamy Co w przedszkolu się uczymy i dużo ich znamy Wiersz J. Brzechwy NARRATOR W noc Bożego Narodzenia, rodzice tych dzieci Śpieszą prosto do stajenki tam, gdzie gwiazda świeci RODZICE My rodzice dziś Panie Tobie pokłon skłodomy I prosić Cie ośmielomy Poblogosłow Jezu drogi Familije nasze Coby zdrowia i miłości dużo w nich było zawsze Bymy dobrym swym przykładym Wychowali dzieci Coby roboty i pokoju Nie brakło na świecie Dziynkujymy Ci Panie Dziynkujymy za wszysko Radujymy sie fest Żeś tak blisko jest ♪ „Nie umiem dziękować Ci Panie bo małe są moje słowa. ║ zechciej przyjąć moje milczenie i naucz mnie życiem dziękować ║ ZAKOŃCZENIE Śpiycho sie kożdy z nas Bo na pastyrka czas ( Ślązak, Ślązaczka) Trza Ponbuczkowi podziynkować I ze wszystkimi kolyndować. ♪ ║ „A za łoknym kolynda ║ w śniegu pastuszkowie. ║ Hosanna śpiywajom ║ mali aniołkowie. ♪ „Narodził się Jezus Chrystus” – I zwrotka opracowanie : mgr Danuta Pilch Katalog Irena Hajder, 2010-06-03KożuchówZajęcia zintegrowane, ScenariuszeScenariusz "Dzień Matki na wesoło". Scenariusz uroczystości z okazji Dnia Matki Dziecko I Gorąco witamy kochane mamy. Prosimy o wysłuchanie przygotowanego przez nas programu z okazji Waszego święta. Czy wiecie dlaczego w maju mamy dnia dwudziestego szóstego Dzień Mamy? Jak to? Nie wiecie? Nie wiecie??? Przecież to takie proste i zrozumiałe, najprostsze z wszystkich rzeczy na świecie: Bo nasze Mamy są wspaniałe. A tak poza tym, niech mi wierzy każdy syneczek i córeczka, że Mamom dzień ten się należy, jak nam należy się Dzień Dziecka Dziecko II Piotruś nie był dzisiaj w szkole. Antek zrobił dziurę w stole. Wanda obrus poplamiła., Zosia szyi nie umyła. Jurek zgubił klucz, a Wacek zjadł ze stołu cały placek. Wszyscy Któż się ciebie o to pyta?! Dziecko II Nikt. Ja jestem skarżypyta. Dziecko III Kto z was zna takiego pana, który psoci już od rana, a gdy złego coś wynika, wtedy pan ten nagle znika? - Kto się lekcji nie nauczył? - To nie ja. ( mówią wszyscy ) - Kto się do wieczora włóczył? - To nie ja. - Kto młodszego bije brata? - To nie ja. - Kto na lekcji stale gada? - To nie ja. - Kto roztrzaskał szyby w oknach? - To nie ja. - Kto ma dziurę w nowych spodniach? - To nie ja. Może ktoś przypadkiem zna Tego pana „Tonieja”? Dziecko I Kochane mamy. Przepraszamy za nasze złe zachowania i za to, że nie zawsze potrafimy przyznać się do winy. Postaramy się poprawić. Dziecko IV i V - Janku! Zamieć w kuchni podłogę. - Wyglądam przez okno, teraz nie mogę. - Janku! Zanieś na pocztę depeszę. - Pakuję książki, bardzo się spieszę. - Janku! Nalej dla kotka mleka. - Łapię muchy, niech kotek zaczeka. - Janku! Biegnij do sklepu po mąkę. - Później, teraz oswajam biedronkę. - Janku! Przynieś mi wiązkę drewna. - Później, pogoda teraz niepewna. - Janku! Przynieś mi dzbanek wody. - Później, mamo, jak wyschną schody. - Janku! Już obiad, zupa nalana. - Biegnę natychmiast, mamo kochana. Dziecko I Mamy nadzieję, że Wy kochane mamy, macie z nas większą pociechę. Chcemy być Wam pomocni, choć tak jak Jankowi, nie zawsze się nam to udaje. Dziecko VI Mam straszną siłę, choć się nie chwalę, lecz dorosłego także powalę: dwa lewe proste, jeden sierpowy, siach, prach i facet leży gotowy. Dziecko VII Gdybym kowbojem był z Ameryki, tobym w rodeo powalał byki. Byka za rogi, łeb mu wyginam i już byk leży jak wołowina. Dziecko VIII A gdybym nagle spotkał niedźwiedzia, tobym do słuchu coś mu powiedział. Skoczyłby na mnie, lecz wnet by runął, bo znam się także na chwytach dżudo. Lwy to są dla mnie malutkie dzieci... Dziecko IX Tomku, znieś na dół kubełek śmieci, nie mogę odejść, mleko gotuję... Razem VI, VII, VIII Nie mogę, mamo, słabo się czuję. Mamo, przestań zmiatać śmieci! Chcę powiedzieć Ci w sekrecie bardzo ważną rzecz: Były sobie dobre wróż... jedna miała krótkie nóż... druga miała dwie papuż... trzecia miała miecz! Mamo, nie pisz, tylko słuchaj! Zaraz powiem ci do ucha strasznie ważną rzecz: była sobie wielka much... raz urwała się z łańcuch... zjadła tacie pół kożuch... i uciekła precz! Mamo, już się nie złość na mnie! Słowo daję, ja nie kłamię, będę bardzo grzecz... Mamo, ja Cię bardzo kocham! Nie żartuję ani trochę! Przecież jak się kogoś kocha to jest ważna rzecz! Dziecko I Przepraszamy, że i my czasami od pomocy się „wykręcamy”. Dziecko X i XI na zmianę - Mamo, powiedz! - Mamo, zrób! - Mamo, pokaż! - Mamo, kup! - Mamo, dziura! - Mamo, jeść! - Mamo, boli! - Mamo, nieś... Dziecko XII A dziś jest święto mamusi, wiesz mamo, nic nie musisz! Sama wszystko zrobię w domu, tylko, mamo, trochę pomóż. Dziecko I Dziękujemy, że tyle dla nas robicie. Od dzisiaj postaramy się nie żądać, ale prosić. Chcemy też Wam pomagać. Prosimy teraz o wysłuchanie kilku wierszy i fraszek, ukazujących niektóre nasze zachowania w szkole i w domu. Dziecko X III Wyznanie Gdy ze szkoły wracam z piątką, cały dom koło mnie tańczy, babcia woła: -Chodź , dzieciątko, mam tu soczek z pomarańczy. Mama mnie całuje w czoło, tata bierze na barana, siostra tańczy ze mną w koło, ciocia prosi: - Zjedz banana. A ja tylko wzdycham. Czemu? Bo to wszystko, bądźmy szczerzy, nie mnie, tylko Zielińskiemu jak najbardziej się należy. Bowiem piątkę tylko wtedy mam z rachunków, czy z polskiego, gdy klasówkę zdołam ściągnąć od kolegi Zielińskiego. Dziecko XIV Lizus Każdemu starał się podlizać, aż wreszcie dostał manii takiej, że teraz, kiedy noc się zbliża, do łóżka kładzie się...z lizakiem. Dziecko XV Biegaczka Wśród biegaczy w naszej klasie warto wyróżnić Basię, bo z uśmiechem na pół słodkim wciąż uprawia bieg przez...PLOTKI. Dziecko XVI Naiwny Wciąż stawiają mi za przykład pracowitość pszczoły. Pewnie chcą, bym miód przynosił w słoiku ze szkoły. Dziecko XVII Rozmowa - Pokaż, chłopcze, swój dzienniczek - rzekł tatuś do syna. - A syn na to: - Dziś nie mogę, błaha to przyczyna. Pożyczyłem go Jankowi, temu z naszej klasy, dla zabawy, aby mógł nim rodziców przestraszyć. Dziecko XVIII Świetlik Każdy mi Janka stawia za przykład, wychwala jego zalety, mówiąc, że Janek to postać niezwykła, a ja to ciemniak, niestety. Zabrać więc Janka na rower mogę, gdy na wycieczkę pojadę, Janek mi w nocy oświetli drogę, bo ciągle świeci przykładem. Dziecko XIX Spryciarz Trzy dwóje na świadectwie do domu przyniósł Jurek i szepnął do rodziców: - Przedziwna mam cenzurę. Dostałem jedną dwóję, tymczasem drodzy moi, co spojrzę na świadectwo, to w oczach mi się troi. Dziecko I Dziękujemy za wysłuchanie przygotowanego przez nas programu. Teraz pragniemy złożyć Wam najpiękniejsze życzenia i wręczyć małe upominki, które sami wykonaliśmy. Kochamy Was i chcemy być dobrymi dziećmi. Wiele pięknych kwiatów znamy: tulipanów, róż i bzów. My dla naszych Mam dziś mamy najpiękniejsze kwiaty słów: Słowo miłość - za ich troski. Słowo wdzięczność - za ich trud. Dar to skromny - dar dziecięcy, wyśpiewany z serc jak z nut. Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.

scenariusz przedstawienia bajki na wesoło