Od 1 lutego można składać wnioski o świadczenie wychowawcze z programu Rodzina 500+ na nowy okres świadczeniowy 2022/2023, trwający od 1 czerwca 2022 do 31 maja 2023 r. Program ma charakter powszechny, nie zmieniła się również istota świadczenia wychowawczego – przysługuje ono na każde dziecko w rodzinie w wieku do ukończenia 18 roku życia, bez względu na dochody, czy liczbę
Jak się okazuje odpowiedź na pytanie, czy rodzic ma prawo zabrać dziecku telefon, nie jest taka prosta, jak wielu osobom się wydaje. Z jednej strony bowiem, zadaniem rodzica jest dbanie o dziecko i ochrona go przed niebezpieczeństwami, a z drugiej – dzieci mają prawo do prywatności (stanowi o tym konstytucja oraz konwencja o prawach
Co mam zrobić, żeby moi rodzice przestali palić papierosy. ? 2011-02-13 20:27:20; Co zrobić, by rodzice przestali zmuszać mnie do chodzenia do kościoła? 2018-12-26 11:29:44; Co zrobić żeby rodzice przestali mnie kontrolować? 2014-07-01 01:53:48; Co moge zrobić żeby rodzice przestali sie na mnie wydzierać? 2014-03-24 15:11:37
To faktycznie zdumiewające. Rodzice pełnią w życiu dziecka z niepełnosprawnością rolę absolutnie centralną. To oni odpowiadają za edukację, rehabilitację, w Polsce często muszą walczyć jeszcze o pieniądze. Mimo to, w literaturze rodzice są najczęściej pomijani (Kandel, 2007).
Ważne, aby rodzice wiedzieli, jak się czujesz. Napisałaś, że nie chcesz ich pytać o to, co się dzieje w domu. Przypuszczamy, że gdy rodzice są w złych nastrojach, taka rozmowa może wydawać się trudna. Ważne jednak, żeby mama i tata wiedzieli co teraz przeżywasz.
Rodzice traktują mnie jak dziecko [Porada eksperta] 2017-04-25 22:00. Mam 21 lat i siostrę młodszą o lat 14. Nie mieszkam już z nią i rodzicami, gdyż studiuję w innej miejscowości, jednak co jakiś czas ich odwiedzam. Mimo to moja siostra dzwoni do mnie codziennie, czasem zaczynając rozmowę słowami 'tata kazał mi zadzwonić', w
7bye. zapytał(a) o 18:27 Rodzice są na mnie bardzo zli co zrobic. chodzi o to ze bylem na 3 dniowej wycieczce i zrobilem pewna rzecz i rodzice sa na mnie bardzo zli. Co mam zrobic? Z góry mowie na nich nie dziala np czekoladki i np zrobic by albo nie byli zli albo cos zrobic by sie mną zajeli i zapomnieli o tym bo np cos by mi sie stalo. Odpowiedzi Ta_tajna odpowiedział(a) o 18:30 Posprzątaj cały dom działa blocked odpowiedział(a) o 18:30 Bądź dla nich miły, posprzątaj w domu, przeprosił. Ale jak nie działa to po jakimś czasie powinno im samo przejść Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
zapytał(a) o 15:53 Co ja zrobiłem źle? (Uwaga długie pytanie) Poznałem kiedyś pewna dziewczynę przez internet na pewnej stronie nazwijmy te stronę"forum" Zaprzyjaźniliśmy się (podkreślam od początku to była tylko przyjaźń) Na początku było nawet dobrze między nami zaliczałem się wtedy to małej grupy jej internetowych znajomych fajnie nam się gadało i śmiało razem z innymi kiedyś przyznała że poza naszą grupą nie ma wogule przyjaciół i że nas choć to internet traktuje jak własną rodzinę starałem się z innymi być przy niej jak tylko się dało choć jak już mówiłem to był tylko internet z czasem byłem też jednym z tych którzy słyszeli od niej o tym jakie jest jej życie nie będę już teraz wchodził w szczegóły ale było naprawdę straszne od lat walczy z traumą po tym wszystkim w pewnym momencie kiedys nawet przyznała mi się do strasznych rzeczy które zrobiła..... takiego czegoś dla antencji raczej się nie mówi jakby to teraz wśród jej obecnych znajomych wyszło możliwe że nie miałaby już życia i mogliby się nią brzydzić i nienawidzić Trochę czasu od tego minęło i wątpię by teraz ktoś z nich wiedział to co ja (z tamtej grupy z forum chyba tylko ja zostałem najdłużej przy niej) W pewnym momencie mieliśmy spora przerwę w kontakcie długo kontakt był taki średni jednak gdy zaproponowałem jej spotkanie zgodziła się i to z entuzjazmem Jednak nie wyszło z mojej winy za późno powiedziałem kiedy konkretnie przyjadę i ona nie wiedząc tego pojechała gdzieś indziej widać było że jej przykro ale też sama przyznała że to tylko 50km dalej od jej miasta gdzie wtedy byłem i gdy zaproponowałem że może tam przyjadę gdzie wtedy była jeśli powie gdzie to jednak odsuwała mnie usilnie od tego pomysłu bez wyjaśnienia Przyjąłem to do wiadomości jednak w na próbę spotkania w przyszłym roku się zgodziła W jej życiu prywatnym wkońcu zaczęło się w miarę dobrze układać i poznała nowych znajomych Nie mam problemu że nowych ludzi poznaje tylko jednak np. po paru tygodniach nazywa najlepszym przyjacielem typa który był w niej zakochany a ona jest lesbijką i długo mu to tłumaczyła zanim cokolwiek zrozumiał o ile wogule zrozumiał a jakoś inni pseudo przyjaciele o których opowiadała że się w niej kiedyś zakochiwali to od nich szybko się odcinała i to tego nazywa najlepszym przyjacielem tak szybko gdy ja ponad 2 lata się staram i do dziś byłem tylko znajomym z neta jak na początku znajomości nazywała mnie jedynym przyjacielem i jedynym chłopakiem który naprawdę był szczerze tym przyjacielem i nigdy się w niej nie zakochałem zawsze była dla mnie przyjaciółką Pamiętam jak kiedyś też mówiła do mnie: -jestes super ziomkiem - nie wiem co bym bez ciebie zrobiła kochany - dziękuję że nadal mnie wspierasz -nawet nie wiesz jak te słowa leczą moje serce I wiele więcej Jak Teraz te słowa wspominam chce mi się płakać Broniłem ją przed hejtem -doradzałem w ważnych sprawach -wspierałem każda jej decyzję -wspierałem podczas walki z depresją i anoreksją (bardzo mi za to dziękowała) - starałem się naprawić jej pewność siebie żeby się doceniła -motywowałem do rzeczy których sie bała spróbować przez to jak ja wyśmiewali np. śpiewanie to -jak już mówiłem zawsze jej wysłuchiwałem choć z czasem coraz mniej mówiła o tych traumach, problemach czy nawet złych rzeczach które robiła czy kiedyś chciała zrobić itp najprawdopodobniej zdążyłem się dowiedzieć od niej rzeczy o których nikt z jej obecnych przyjaciół raczej nie wie a to naprawdę potworne rzeczy co ją spotkało i do czego to ją czasem popychało wtedy O takich rzeczach też już się drugi raz nie mówi parę osób wiedziało na forum była afera spora przez to Ale stąd już chyba nikogo nie ma tym bardziej kto by to pamiętał i ją teraz w necie znalazł Ja nikomu tych historii nie zdradziłem i nigdy tego nie zrobię Bała się wtedy gdy mi to mówiła że ja znienawidze a ja cały czas jak moglem wspierałem w ją walce z tymi problemami Mimo że to pisanie to było widać po niej to wzruszenie i wdzięczność wobec mnie -wprost mówiłem że jakby nie dzieliła nas tak duża odległość to dopilnował bym by każdy kto ją kiedykolwiek jakoś skrzywdził błagałby o litość (a ta lista jest nawet długa) że jakbym mógł broniłbym ją innymi żeby już nikt nigdy jej nie skrzywdził i nie podniósł na nią ręki I wracając do tego jej "najlepszego przyjaciela" ja rozumiem że real a net to co innego ale patrząc na to co on odwalał a jaki jestem wobec niej ja no to nie rozumiem co ona w nim widzi Jeszcze może nie miałbym zazdrości przez to gdyby nie skupiała się tylko na tamtych nowych przyjaźniach i na nim o mnie zapominając Ponad 2 lata mnie zna a większość tych obecnych ledwo co poznała wtedy a po ostatnich wydarzeniach do których zaraz przejdę potraktowała mnie jakbym był kimś obcym albo natarczywym ex A wszelkie zdjęcia z tym typem co chwilę wcześniej mówiłem o nim czy jakiekolwiek wspominanie go przez nią czy na odwrót doprowadzały mnie do uczucia beznadzi i zazdrości czasem mi się płakać chciało I jeszcze przez okres tych nieudanych wakacji szczególnie nieświadomie mnie tym bombardowała i dobijała Znacząco kontakt poprawił nam się jakoś dopiero pod koniec tamtego roku Zaczęliśmy więcej pisać i rozmawiać Trochę lepiej się poznaliśmy po śmialiśmy, czasem jej w czymś pomagałem, doradzałem często mi za to dziękowała było dobrze ale Najczęściej pisaliśmy a rozmowy przez kamerkę to była naprawdę rzadkość Z czasem jednak zauwazyłem że ona nigdy nie zaczną rozmów ze mną zawszę to ja musiałem a tłumaczyłem to sobie tym że ma naprawdę wielu znajomych w realu i necie i może ciężko jej podzielić uwagę na wszystkich tak sobie wmawiałem bo fakt że mi wogule odpisywała i czasami dłużej pogadała a w znacznej części to ona mi odpowiadała klikając reakcje "lubię to" przy wiadomości Podczas gdy ja potrafiłem się mocno rozpisać czy miałem okazję zacząć jakiś tamat do rozmowy albo w większości kierowałem ta rozmową to ona albo w jednym zdaniu się zamykała czy 2 krótkich czego wtedy nie zauważyłem albo ta reakcją odpowiadała albo czasem przez max godzinę że mną pisała co było naprawdę rzadkością Obszernie się rozpisze na dany temat ona odpowie w skrócie jednym zdaniem max dwoma dodam też że zawsze mocno się stresowałem pisząc z nią to u mnie nic nowego przy każdym innym znajomym tak miałem więc też ciężko mi było w większości samemu z mojej strony trzymać kontakt z nią Cieszyłem się z niczego traktując to zwykłe odpisanie czy dłuższą rozmowę z nią jak jakieś błogosławieństwo czy nieludzkie szczęście Albo jeszcze ja wiem o niej naprawdę wiele z tego co mi mówiła ulubiony kolor, muzyka, seriale, napój, jedzenie, hobby, wiele jej historii z życia pamiętam itp. o tym wszystkim i wiele innych sama opowiadała i ja to ciągle pamiętam 2 razy z rzędu jej życzenia urodzinowe skladałem już o północy wymyślałem długie rymowane życzenia na każdą ważną dla niej okazję a od niej nawet "wszystkiego najlepszego" nie uslyszałem rozumiem że więcej jej słuchałem niż o sobie mówiłem ale jak np. zbliżały się moje urodziny to zdjęcie z podpisem urodziny widziała i tylko Polubienie klikneła i nawet tego "sto lat" nie uslyszałem a ja zawszę na jej urodziny się staram dla niej...... W tym roku też próbowałem spotkania też się zgodziła Za pierwszym razem uprzedziłem kiedy bym przyjechał no zrobiłem to trochę za wcześnie bo do wakacji było wtedy parę miesięcy jeszcze ale poza tym że mi na to zwróciła uwagę to wydawało się że jest ok Miesiąc przed podaje dokładną datę i czy moglibysmy się wtedy spotkać ona odpisuje "ok zobaczę" Czekałem 3 tygodnie na odpowiedź w tym czasie starałem się podtrzymać kontakt piszac już poza tematem wakacji tak na luzie Odpowiedziała dopiero gdy spytałem się ostatnio o to spotkanie i ona mi wyskakuje z tym że jedzie na obóz i cały najbliższy grafik wakacyjny ma wypełniony innymi wycieczkami Już nawet zwatpiłem czy jest jej przykro jak rok temu... Nawet nie raczyła mi powiedzieć sama Do miasta gdzie ten obóz miał być z jej miasta mógłbym na spokojnie tak o pojechać to była znacznie krótsza trasa niż do jej miasta z mojego Moi rodzice sie na to by zgodzili Gdy jej to zaproponowałem mówiła że "to obóz i nie może się tam wtedy z nikim spotkać" Już mi nawet moi rodzice odradzali dalszych prób na to spotkanie że to niby nie ma sensu Ok przyjąłem to że się nie udało Jednak zadałem kilka pytań W olbrzymim skrócie -czemu wcześniej nie powiedziała o obozie skoro 3 tygodnie przed gdy ja o swoim wyjedzie mówiłem to powiedziała że zobaczy czy znajdzie czas i mówi w ostatniej chwili bo ja o to się upomniałem -dlaczego unikała spotkania rok temu poza jej miastem choć na początku się zgodziła jak miałem jechać do jej miasta a poza unikała -czy chciała wogule się spotkać Do niczego nie zmuszałem zawsze mogła odmówić pytałem czy wogule chce a i tak przy zgodzie zawsze nie wychodziło -i czy wogule jeszcze traktuje mnie jak przyjaciela bo ostatnio czułem się przez nią olewany I na koniec że wszystko zrozumiem i że zawszę mogła powiedzieć że nie chce spotkania z i ja nie wkurzę się i też zrozumiem jeśli nie będzie chciała mówić i wtedy nie będę pytał tak poprostu bez afer i problemów przyjmę spokojnie wszystko I po tym mnie zablokowała na początku spora panika ale gdy ochłonąłem i chciałem na spokojnie porozmawiać wyjaśnić sobie to z nią i pogodzić się (długo się tam rozpisalem) I jeśli naprawdę chce to sobie te znajomość odpuszczę wystarczy że wprost to powie chyba że pozwoli mi naprawić to co mogłem zepsuć i odbudujemy przyjaźń Odpisała "Nawet nie chciało mi się tyle tego czytać i odpisywać wiec tak" Na początku chyba podświadomie nie chciałem rozumieć tego "więc tak" gdy to powiedziałem ona odpowiada "J4api3rd0le nie pisz już do mnie naraaaa" Czy to ja byłem glupi myśląc kiedyś że byliśmy przyjaciółmi i uzbzdurałem sobie nie wiadomo jaka przyjaźń i oczekiwałem za wiele czy to ona się zachowała źle wobec mnie? Odpowiedzi Olała Cię, strasznie h0jowe zachowanie. Najlepsze co możesz zrobić to napisac do niej z innego konta ( jeśli jest taka możliwość ) i poprostu poprosić o zwykłe wyjaśnienie, lub zostawić ja w spokoju i nie tracić na nią czasu. Z tego co napisałeś moge wywnioskować ze nic źle nie zrobiłeś, poprostu jak poznała kolejnych znajomych to sie Tobą znudziła i tyle... Uważasz, że ktoś się myli? lub
zapytał(a) o 20:18 CO ZROBIĆ GDY RODZICE... Mam 14 lat. Uczę się dobrze... może i nie spędzam całego czasu na sprzątaniu...bo tak jakoś mam. Mam wiele problemów po za domem, ale ich to nie obchodzi. Tata z mamą mieli cięzkie dziecinstwo i przez to mi gadają rzeczy typu " A ja w twoim wieku musiałem zapierdalać w polu" " A ja w twoim wieku to sie wstydziłam za matkę" bla bla bla...Może i nie są alkoholikami itp... Ale ja mam słabą psychikę...Tata uwielbia mnie wyzywać od gnoji, [CENZURA]. leni, śmieci itd... Zawsze jestem ta najgorsza. Co mogę zrobić? Mnie to strasznie boli... Jak się im stawiam to dostaję w ryj... Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2013-01-17 20:23:18 Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 20:24 Porozmawiaj z psychologiem szkolnym, też mam 14 lat i dobrze cię rozumiem miałam tak w domu jak byłam mała, pewnego dnia odważyłam się i poszłam do pedagoga, on porozmawiał też z rodzicami. Gdyby nie ten pedagog dalej by się to ciągło i nie przestało by być tak jak było. Możesz również porozmawiać z Matką bo to taka jedyna osoba która w 100% powie ci ze cię kocha, i nie zmieni tego zdania chyba ze wyziwesz ją od szm*at, porozmawiaj z mamą, to nic strasznego jeżeli powie ci coś przykrego to jej powiedz że jesteś jeszcze dzieckiem moze nie raz popełniasz błędy ale masz prawo uczysz się dojrzałości, nie mają prawa ci mówić co masz robić bo robisz to na co masz ochcote moze zdarzy się ze ich posłuchasz ale, poprostu jesteś dzieckiem ja też oni też byli niech zrozumią to że wteyd był inny wiek żyło się inaczej teraz jest inny wiek i żyje się inaczej, według nich gorzej.. Ale masz prawo popełniać błędy a oni jako rodzice nie mają prawa cię wyzywać od najgorszych. Porozmawiaj z mamą !Życze powodzenia i pozdrawiam :) inka8969 odpowiedział(a) o 20:43 Musisz z nimi powaznie porozmawiac ... powiedziec im ze cie to boli i ze ty tez masz uczucia .. powiedz im ze nie pozwolisz sobie na takie zachowanie i ze jesli chca zebys ich szanowala to oni tez cie musza szanowac a nie beda cie ponizac bo im wszystko wolno .. no bez przesady ;/ musisz miec własne zdanie i nie dac sie ponizac .. a jesli bd cie bic to idz do pedagog czy cos . Nie daj sie ! :) EKSPERTsidhe. odpowiedział(a) o 20:49 Też mam tak że jestem najmłodsza, zawsze jest wszystko na mnie. Każdy się wydziera, nikt mnie nie szanuje. Przeżyjesz ja tylko liczę lata, sekundy, minuty do pełnoletności.. blocked odpowiedział(a) o 20:21 no to masz tak jak ja jak chcesz to gg:45861006 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Młodzi ludzie pytają: Co mam zrobić, gdy rodzice na mnie krzyczą? „DLACZEGO rodzice nie potrafią do mnie mówić, tylko krzyczą?” — pyta Keith. Podobnie narzeka Marta: „Bez względu na to, co jest tematem rozmowy, w końcu i tak krzyczymy na siebie nawzajem”. Czy to ci coś przypomina? Jeśli tak, to prawdopodobnie zastanawiasz się Po co krzyczeć? Spójrzmy na to realnie. Zdarzają się sytuacje, kiedy podniesiony głos jest konieczny, na przykład, gdy trzeba cię obudzić, abyś poszedł do szkoły, albo zawołać na posiłek. Nie oczekujesz chyba, że będzie się do ciebie wtedy mówić szeptem? Nieraz też rodzice istotnie mają powody, żeby się zdenerwować. Biblia na przykład mówi, że gdy Jezus miał 12 lat, Józef i Maria wzięli go do Jeruzalem na uroczystości religijne. Kiedy wracali do domu, dopiero pod koniec dnia zorientowali się, że nie ma z nimi Jezusa. Po trzech dniach poszukiwań wreszcie znaleziono go w Jeruzalem, gdzie w świątyni przysłuchiwał się nauczycielom i zadawał im pytania. Wyobraź sobie niepokój w głosie Marii, kiedy mówiła: „Dziecko, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec twój i ja z bólem serca szukaliśmy ciebie” (Łuk. 2:48, Kowalski). Zdarzają się więc, jak w wypadku Jezusa, nieporozumienia. Trudność natomiast wyłania się wówczas, gdy oczekujesz normalnej odpowiedzi, a zamiast niej słyszysz krzyk. Kiedy się nad tym głębiej zastanowisz, zdołasz zapewne zrozumieć, dlaczego tak się czasem dzieje. Weźmy na przykład pod uwagę wypowiedzi kilku młodych ludzi: Michelle: „Moja mama jest bardzo niecierpliwa i czasami niezbyt wyrozumiała. Jeśli chodzi o mnie, to często zapominam, że ona pracuje zawodowo i musi się opiekować dziećmi”. Harry: „Nie lubię, gdy mama wylewa na mnie swój gniew. Zdarza się to wówczas, gdy po trudnym dniu zdenerwowana wraca po pracy do domu. Wolałbym, żeby nie musiała pracować”. Denise: „Najwięcej trudności w domu przysparza mi ojciec. Rozumiem, że ciąży na nim wiele obowiązków i boryka się z najróżniejszymi kłopotami, ale ciągle wyładowuje się na reszcie członków rodziny”. Zastanów się nad przedstawionymi tu problemami. Każdego dnia ojciec, matka albo oboje rodzice muszą znosić wymagającego szefa albo niełatwych w pożyciu współpracowników. Na odnoszenie się rodziców do ciebie mogą wpływać trudności finansowe, choroba lub nawet poczucie niepewności. To wszystko oczywiście nie usprawiedliwia krzyków, ale pomaga zrozumieć, dlaczego się niekiedy zdarzają (zob. Efez. 4:31, 32). Czy tobie nigdy nie zdarzyło się podnieść głosu, być może nawet na przyjaciół? „Wszyscy wielekroć się potykamy” — powiada Biblia (Jak. 3:2). Pomyślmy o Pawle, Barnabie i Marku, których Pismo Święte często stawia za przykład. Kiedy Barnaba zaproponował Pawłowi, żeby wzięli ze sobą w drugą podróż misyjną Marka, a Paweł się na to nie zgodził, „doszło (...) do gwałtownego wybuchu gniewu” (Dzieje 15:39). Zdenerwowani rodzice również mogą czasem podnieść głos. W takich sytuacjach weź pod uwagę następujące propozycje: Czego powinno się unikać? ODWZAJEMNIANIA SIĘ KRZYKIEM: Pułapką, w którą się chyba najczęściej wpada, jest wzajemne przekrzykiwanie się. „Zaczynam też na nią krzyczeć” — przyznaje Marion, mając na myśli matkę. Czy to jest rozsądne? „Złość i wybuchy gniewu stwarzają sytuację, w której nikt nic nie zyskuje” — pisze Bill Nolan, pracownik społeczny z Salem (stan Massachusetts, USA). O ileż lepiej zastosować się do rady z Księgi Przysłów 15:1: „Odpowiedź, gdy jest łagodna, odwraca wściekłość, ale słowo, które zadaje ból, doprowadza do gniewu”. DRWIN: Czy korci cię, żeby ubliżać rodzicom? Czy byłoby to mądre? „Miej w poszanowaniu ojca i matkę” — czytamy w Liście do Efezjan 6:2. Drwienie z rodziców lub wyśmiewanie ich z pewnością nie świadczy o darzeniu ich szacunkiem. Biblia ostrzega: „Oko, co ojca wyśmiewa, gardzi posłuchem dla matki — niech kruki nad rzeką wydziobią lub niech je zjedzą orlęta” (Prz. 30:17, Biblia Tysiąclecia). Czy chciałbyś, aby rodzice z ciebie szydzili? Na pewno nie! Dlaczego więc miałbyś się odnosić w ten sposób do nich? AWANTUR I DĄSANIA SIĘ: Okazywanie niezadowolenia, dąsanie się lub płacz świadczy jedynie o niedojrzałości. Takie reakcje z twojej strony nie ułatwią rodzicom zrozumienia twego stanowiska, mogą jedynie wywołać zgubne skutki. Achab, król starożytnego Izraela, zapragnął kiedyś nabyć winnicę przylegającą do jego pałacu. Gdy jednak nie mógł jej kupić, wówczas, jak podaje 1 Księga Królów 21:4: „Wszedł Achab do swego domu ponury i przygnębiony. (...) Potem położył się na łożu, odwrócił twarz i nie jadł chleba”. Rozczulanie się Achaba nad sobą miało tragiczne następstwa. Toteż Księga Przysłów 18:1 przestrzega: „Kto się odosabnia, ten podąży za własnym samolubnym pragnieniem; wystąpi przeciw wszelkiej praktycznej mądrości”. PRZEWRAŻLIWIENIA: Zastanów się przez chwilę: Czy rzeczywiście głos rodziców był aż tak podniesiony? Szczególnie łatwo wpaść w rozdrażnienie wskutek reakcji rodziców, gdy przedstawiasz jakiś problem lub prosisz o coś, na czym ci naprawdę zależy. Jeśli czujesz się urażony, to pamiętaj: „Wnikliwość człowieka skutecznie hamuje jego gniew i pięknie jest z jego strony, gdy przechodzi do porządku nad wykroczeniem” (Prz. 19:11). UNIKANIA ROZMÓW: Jeżeli przestaniesz rozmawiać z rodzicami, to jak się dowiedzą, co myślisz? Jak poznają twoje uczucia? Gdybyś był skłonny reagować w któryś z wyżej wymienionych sposobów, jakie ci odradzamy, to weź pod uwagę, że po prostu odpłacasz rodzicom pięknym za nadobne i że to wcale nie rozwiąże problemu. Biblia radzi: „Nie spiesz się w duchu swoim do obrazy” (Kazn. 7:9). Próbuj natomiast SŁUCHAĆ: Nawet jeśli rodzice krzyczą na ciebie, „słuchaj ojca (...) nie gardź matką” (Prz. 23:22). Pomoże ci to zrozumieć ich uczucia i być może się dowiesz, dlaczego podnieśli głos. BYĆ POSŁUSZNYM: Bez względu na to, czy polecenia rodziców podawane są cicho, czy głośno, należy je wykonać. Będąc posłusznym, wykazujesz praktyczną mądrość, a nawet „mądrość z góry”, ponieważ jest ona „gotowa usłuchać” (Jakuba 3:17). Jeśli będziesz wykonywać bezzwłocznie to, o co rodzice proszą, z pewnością sprawisz im przyjemność — i przestaną krzyczeć. PRZYZNAWAĆ SIĘ DO POPEŁNIONEGO BŁĘDU: Nieraz rodzice krzyczą na ciebie, ponieważ naruszyłeś jakąś obowiązującą w domu zasadę lub nie wykonałeś czegoś, o co cię prosili. Czy masz ochotę się usprawiedliwiać? Zaniechaj tego. Przyznaj się do popełnionego błędu. Przykre uczucia łatwiej ustępują, gdy przyznasz się do przewinienia. POMYŚLEĆ, ZANIM COŚ POWIESZ: W Księdze Przysłów 15:28 czytamy: „Serce sprawiedliwego rozważa, co odpowiedzieć, ale usta niegodziwców tryskają złem”. Zastanów się nad charakterem, celem i motywem swojej prośby lub swego problemu. „Jeśli wiesz, że to wywoła napięcie, zadaj sobie najpierw pytanie, po co przekazujesz tę informację” — proponuje dr Selma Miller. Niewątpliwie chwila zastanowienia się nad tym, co chcesz powiedzieć, może często zapobiec wybuchowi gniewu. Dobrze jest też zadecydować, które sprawy są naprawdę ważne, i tylko takie przedstawiać. ROZMAWIAĆ: Nie czekaj, aż się pojawi jakiś kłopot, aby dopiero wtedy zwrócić się do rodziców. Rozmawiaj z nimi regularnie o sprawach codziennych i o swoich uczuciach. Staraj się też poznać ich postawę, przekonania i ocenę wartości. Dzięki temu zacieśnią się więzy miłości rodzinnej i przyjaźni, co ułatwi wam spokojne omawianie spraw bardziej drażliwych. WYBIERAĆ ODPOWIEDNI CZAS: Jest rzeczą bardzo ważną, aby zwracać się do rodziców z prośbą lub ze swym problemem w stosownym czasie. Trafnie wyraził to król Salomon: „Jak złote jabłka w rytowanych srebrach — takie jest słowo wypowiedziane w czasie dla niego odpowiednim” (Prz. 25:11; zob. Księgę Estery, rozdz. 4 i 5). Zwracaj uwagę na to, kiedy rodzice są bardziej odprężeni i skłonni do rozmowy. BYĆ REALISTĄ: „W realnym życiu nie można żyć z bliskimi nam ludźmi bez popadania z nimi w konflikty” — mówi psychoterapeuta Jenny Englemann. Dodaje również: „Jednym ze sprawdzianów naszych wzajemnych stosunków jest to, że możemy stawić czoło konfliktom i w końcu je zażegnać”. Nigdy nie zapominaj, że rodzice gorąco cię kochają i są głęboko zainteresowani twoim szczęściem. Postaraj się więc usłuchać powyższych rad, a przekonasz się, że twoje stosunki z rodzicami znacznie się poprawią. [Ilustracje na stronie 15] „Złość i wybuchy gniewu stwarzają sytuację, w której nikt nic nie zyskuje” „Odpowiedź, gdy jest łagodna, odwraca wściekłość”
Telewizja, przedszkole, dom albo ulica – istnieje naprawdę wiele miejsc, w których twoja pociecha może usłyszeć przekleństwa. Jeśli zatem pewnego dnia zaprezentuje ci swój „nowy” słownik, nie będzie to nic zaskakującego. Jak jednak zareagować, by przeklinanie nie stało się ulubionym sposobem malca na zwrócenie na siebie uwagi? Autor zdjęcia/źródło: Internet „HAHAHA, NIE WOLNO TAK MÓWIĆ!” Jaka jest reakcja wielu rodziców, gdy dziecko po raz pierwszy użyje przekleństwa? Najczęściej zaczynamy się zwyczajnie śmiać, jednocześnie powtarzając z udanym oburzeniem, że tak „nie wolno mówić”. Trudno dziwić się takiemu postępowaniu – opanowanie rozbawienia, gdy maluch nagle stwierdza, że „nie może znaleźć tych cholelnych klocków”, jest niezwykle trudne. Przekleństwo w ustach dziecka brzmi przecież po prostu… komicznie. Warto jednak wiedzieć, że wybuch śmiechu w takiej sytuacji to najgorsze, co możemy zrobić. W ten sposób pokazujemy dziecku, jak może zwrócić na siebie uwagę i jednocześnie wzbudzić ogólną radość. Taki komunikat jest nieprawidłowy i mylący dla smyka. Chcąc ponownie rozbawić towarzystwo, znowu powie to, czego mówić mu nie wolno. I nie będzie rozumiało, dlaczego mama i tata są źli – przecież ostatnio bardzo się z tego śmiali! TŁUMACZYĆ CZY IGNOROWAĆ? Istnieje wiele stanowisk w sprawie oduczania małego dziecka przeklinania. Niektórzy twierdzą, że najbardziej skuteczne jest tutaj ignorowanie słów malca – słyszymy „soczyste” słówko, ale udajemy, że nie wzbudza ono w nas żadnych emocji. W ten sposób pozbawia się przekleństwa całej siły oddziaływania, malec więc wkrótce o nich zapomina. Ta metoda rzeczywiście może się sprawdzić – jednak czasem jest trudna do utrzymania (np. kiedy dziecko zaczyna mocno przeklinać w kolejce w sklepie). Jaka jest zatem alternatywa postępowania? Na początek pamiętajmy, że dziecko musi wiedzieć, że przeklinanie nie jest zabawne. Jeśli już kilka razy zdarzyło się tobie lub innym członkom rodziny roześmiać na dźwięk pikantnej mowy malucha, musisz mu wytłumaczyć, że zrobiliście źle i że przeklinanie tak naprawdę wcale nie jest w porządku. Wyjaśnij także, że używając niecenzuralnych słów, można kogoś bardzo można obrazić – i ta osoba nie będzie chciała np. bawić się z dzieckiem. Smyk powinien także zdawać sobie sprawę, że przeklinając, można sprawić komuś wielką przykrość – dlatego zawsze, kiedy ktoś powie coś brzydkiego, powinien przeprosić. Uwaga! Nie licz na to, że dziecko samo domyśli się, dlaczego nie wolno przeklinać. Zwykłe: „Masz przestać przeklinać, bo ja tak powiedziałam!” naprawdę nie wystarczy. Usiądź, porozmawiaj z dzieckiem na spokojnie, dobrym pomysłem jest też przeczytanie malcowi jednej z edukacyjnych bajek (uświadamiają one, dlaczego przeklinanie czy bicie jest niedobre – można je kupić np. w Internecie). GDY TŁUMACZENIE NIE DZIAŁA… Prosisz, tłumaczysz, a smyk i tak rzuca przekleństwami na prawo i lewo? Czas sięgnąć po „mocniejszą” broń. Zapowiedz dziecku, że za każde przekleństwo, które usłyszysz, otrzymuje on znaczek na specjalnie przygotowanej tablicy (znaczkiem może być np. błyskawica), specjalnie oznaczone będą także dni bez przeklinania (np. słoneczko). Za każde „słoneczko” dziecko otrzymuje nagrodę – np. wybrany przez siebie deser. Za trzy „błyskawice” – następuje kara, którą może stanowić pozbawienie malucha codziennej „porcji” bajek. Maluch bardzo szybko odkryje, że przeklinanie jest po prostu nieopłacalne. My oczywiście wiemy, że chodzi przede wszystkim o pozbycie się brzydkiego nawyku – dlatego niezwykle ważne jest, aby za każdym razem podkreślać: „Brawo! Dziś nie przeklinałeś i nikomu nie sprawiłeś tym przykrości – czas na nagrodę!”, albo odpowiednio – „niestety, spójrz – powiedziałeś dzisiaj aż cztery brzydkie słowa, które mogły kogoś urazić – tak, jak zapowiadałam, masz zakaz bajek”. MAMA I TATA TEŻ NIE PRZEKLINAJĄ! Dla kilkulatka rodzice są największym autorytetem. Dlatego w walce z przeklinaniem warto przytoczyć argument o tym, że przecież mama i tata też nie używają brzydkich słów. Co jednak szczególnie istotne – musimy być konsekwentni. Gdy po słowach o szkodliwości przeklinania, tata rzuca „wiązankę”, denerwując się na innego kierowcę, trudno oczekiwać wielkiej zmiany u dziecka…
co zrobić gdy rodzice są na mnie źli